fbpx
Artykuły PTŻ 2015

Przekraczaj granice

Każdy z nas ma takiego chochlika w głowie, który mówi „nie uda Ci się, nie dasz rady, nie jesteś wystarczająco dobry”. I to jest dobre. Taki wewnętrzny głos, który chroni nas przed tym, żebyśmy nie zrobili czegoś, co mogłoby nas narazić na niebezpieczeństwo. Problem zaczyna się wtedy, gdy chcemy spróbować czegoś nowego, świadomie chcielibyśmy coś zrobić, a ten głos się buntuje i przedstawia nam katastroficzne wizje, jak bardzo nam się nie uda to, co planujemy.

Czy to nowy projekt, czy przemówienia publiczne, czy rozpoczęcie własnego biznesu. Każdy ma jakąś dziedzinę, o której nie ma na początku pojęcia, ale chciałby zacząć w niej działać. I zaczyna się wewnętrzna walka głosów. Nasz świadomy głos mówi „dam radę, przecież to nic wielkiego, zacznę od małych kroków” i natychmiast dostaje ripostę „no co ty, to niebezpieczne, wygłupisz się, co sobie ludzie o tobie pomyślą, a co będzie, jak się nie uda?”

Masz tak samo? Nie jesteś inny. Każdy z nas takich dialogów w ciągu dnia doświadcza mnóstwo. Co jednak różni ludzi, którzy osiągają swoje cele, którzy mimo przeciwności losu idą dalej i zdobywają kolejne szczyty, od tych, którzy przy pierwszym niepowodzeniu albo jeszcze nawet przed pierwszą próbą odpuszczają? Ano tym pierwszym udało się opanować ten ich wewnętrzny głos. Słyszą jego podszepty, ale potrafią powiedzieć „dziękuję, że mnie ostrzegasz, jednak i tak decyduję się to zrobić”. I robią!

Żył kiedyś chłopiec bardzo zamknięty w sobie. Chłopiec, którego przerażała wizja odezwania się do kogoś obcego. Dla którego wyzwaniem było wejście do pokoju pełnego ludzi. Na pewno wszyscy będą na mnie patrzeć. Co oni sobie pomyślą? Chłopiec ten wymyślił świetny sposób na to, by nikt go nie zranił. By zewnętrzny świat nie miał na niego wpływu. Przestał się przejmować otoczeniem, żył we własnym świecie. Metoda wydawała się dobra, jednak po pewnym czasie przestała się sprawdzać. Chłopiec zaczął dorastać i okazało się, że radość, spełnienie i możliwość osiągania czegoś więcej w życiu zależy od kontaktów z innymi.

Zaczął więc przekraczać kolejne swoje bariery. A to się uśmiechnął do kogoś nieznajomego, a to zapytał o godzinę, a to zaczął rozmowę o pogodzie. Każda taka próba była kolejnym przesunięciem granicy. Kolejnym krokiem, który dowodził, że się da. To jak ujarzmianie dzikiego zwierza, które tylko wygląda strasznie, ale im bliżej podchodzimy, tym bardziej okazuje się, że to zwykła przytulanka.

I wreszcie zrobił coś, co od lat było jego największym strachem. Zaczął mówić do ludzi. Przemawiać publicznie. Szczerze, otwarcie i od serca. Od tej pory już nigdy i nic nie było takie samo.

„Ten artykuł nie jest wystarczająco dobry, nikt go nie będzie chciał przeczytać.”

„Dziękuję, że się podzieliłeś ze mną tą myślą. Szanuję Twoje zdanie, mój drogi chochliku, ale się z nim nie zgadzam i będę robił to, co postanowiłem.”

Marcin Kądziołka

Prezes Zarządu Złote Myśli Sp. z o.o.

www.zlotemysli.pl

Read More
Artykuły PTŻ 2015

Potrafisz czasem odpuścić?

11-listopadPotrafisz bardziej być, a mniej mieć? Cele, zadania, sukces. Czyje? Po co? Na pewno są twoje? Rzucam Ci rękawicę – podejmij refleksję! Najwyższa pora!

Od ponad 20 lat uwielbiam jeździć na nartach. Jazda w świeżym śniegu, między drzewami, w pięknie ośnieżonych górach daje mi poczucie czystej radości i wolności. I dopiero niedawno, po tylu latach(!), gdy oglądałem, z nutą zazdrości, kolejny film o ludziach szusujących w najpiękniejszych i najdzikszych górach świata, dla których jazda na nartach stała się pasją, pracą i sposobem na życie, pojawiła się w mojej głowie refleksja – pamiętam ją co do słowa: „Muszę robić w życiu coś nie tak, skoro nie żyję jeszcze z jeżdżenia na nartach. Przecież kocham to robić od dziecka.”

To jeden z dobitnych momentów, w których człowiek zdaje sobie sprawę z dylematu: Na co ja właściwie poświęcam życie? Przecież zupełnie co innego daje mi szczęście… Odkładanie planów na kolejny i kolejny rok spowoduje, że za kilka lat nadal, z zazdrością, będę oglądał ludzi, z którymi chętnie zamieniłbym się na styl życia.

A Ty? Z kim byś się zamienił? I jakim prawem sądzisz, że to nie dla ciebie, że nie jesteś w stanie robić tego, co kochasz? Nie chodzi o to, żeby rzucić wszystko i wprowadzać rewolucję (chociaż czasem się bez niej nie obejdzie). Chodzi o to, by spojrzeć w lustro i uczciwie sobie odpowiedzieć na pytanie, czy Twoje życie w obecnej chwili ma taki sens, jaki chcesz, aby miało? Czy czujesz, że budzisz się we właściwym miejscu? Idziesz do właściwej pracy? Czy spotykasz się z właściwymi ludźmi?

Nie zrozum mnie źle – „właściwe”, to nie takie, jakie „wypada”, ani takie, jak „inni oczekują”. „Właściwe”, to takie, które daje ci szczęście, satysfakcję, radość i poczucie, że znajdujesz się w najlepszym możliwym miejscu albo co najmniej na ścieżce do niego prowadzącej i żyjesz pełnią życia.

Przestań mydlić sobie oczy. Przestań wierzyć w to, że większość, tocząc bezbarwny żywot, ma rację. Czy to Ty zdajesz sobie sprawę z tego, jak wielkie masz możliwości i jak wolnym możesz być człowiekiem, robiąc to, co kochasz? Cokolwiek by to nie było – jazda na nartach, budowanie sierocińców w Afryce, a może śpiewanie w chórze albo lepienie pysznych pierogów czy wyjazd do Paryża. Nie ma znaczenia „mieć” – Twoje ego zawsze będzie głodne materialnego zbytku i bojące się własnego cienia, za to Twoje serce, jeśli nauczysz się w nie wsłuchiwać, zawsze będzie dla Ciebie najlepszym kompasem tego, jak „być”.

Do szczęścia nie potrzeba być lepszym od innych. Nie potrzeba też być bogatym, by czerpać radość. Spraw, byś mógł pokochać swoje życie za to, kim jesteś, a dopiero potem szlifuj ten diament. Osiągaj mistrzostwo w kolejnych dziedzinach, będąc już od dawna szczęśliwym człowiekiem. Życzę ci odwagi i wszystkiego, co dla Ciebie WŁAŚCIWE. Prosto ze swojego górskiego miejsca na Ziemi.

Adam Balion
www.tytuteraz.pl

Read More
Artykuły PTŻ 2015

„Nie da się nie istnieje!”

Chcę zabrać Cię w czasie do 2001 roku, kiedy miałem 20 lat. Pamiętam jak dziś. To był słoneczny i bardzo ciepły dzień. Znajdowałem się w drodze do szkoły, by dowiedzieć się, czy zdałem maturę, słońce przygrzewało moją twarz, na której widniał uśmiech. Nerwy zjadały mnie od środka. W głowie miałem słowa jednej z moich nauczycielek. Bardzo poważna, zawsze zadbana kobieta, z włosami ułożonymi jak królowa Anglii. Mówiła: Florek! Zapomnij o maturze, a co dopiero dostaniu się na studia. Znajdź sobie pracę, o ile ktoś Ci w ogóle ją da.

Od chwili, kiedy usłyszałem te słowa, coś się we mnie zmieniło. Obudził się nowy głos w mojej głowie. Głos osoby, która nie chce już być uzależniona od innych. Która wie, że musi coś zmienić i która przede wszystkim może, a nawet musi zmienić swoje życie i coś osiągnąć.

Doszedłem do szkoły. Idąc długim korytarzem, gdzie wisiały kartki z wynikami, mówiłem sobie, by uniknąć zawodu: nie ma znaczenia, jaki zdobędę wynik, i tak wiem, że mogę osiągnąć więcej,.

Florek… jest na liście… ZDAŁEM!!! Wtedy mój świat zmienił się na lepsze, wtedy uwierzyłem, że mogę, że potrafię.

Mając w głowie negatywne słowa osób mi bliskich, dążyłem dalej, by osiągnąć więcej. Zdałem prawo jazdy i dostałem się na studia. Moje życie zaczęło się zmieniać. Motywacja i determinacja rosły coraz bardziej. W takich momentach dostrzegamy wyraźniej, ile osób stara się stanąć na naszej drodze do osiągnięcia celu. Często przez to potrafimy szybko się poddać. Jedno, czego nauczyłem się i o czym pamiętam do dziś, to to, że życie nie jest łatwe i nic nie przychodzi łatwo.

Gdy dążymy do celu, jedną z kluczowych rzeczy jest znalezienie powodu, dlaczego chcemy coś osiągnąć i przede wszystkim określenie, co jest naszym celem. Odpowiedz sobie, czego tak naprawdę chcesz od życia. Jak sobie wyobrażasz swoją przyszłość i co chcesz robić? Choć czasem to nie jest łatwe, ważne jest, by znaleźć pasję, bo tylko dzięki temu w życiu, czy to w sferze prywatnej, czy w biznesie, odnajdujemy koloryt życia.

Będąc na studiach, dostrzegłem rzecz, która sprawiła, że musiałem podjąć kolejną decyzję. Decyzję, która nie należała do łatwych, bo było to coś, co wychodziło poza moją strefę komfortu.

Wyjeżdżając do Holandii, nie znałem żadnego języka prócz polskiego, więc wiedziałem, że nie będzie mi łatwo. Do tego jeszcze nie wiedziałem, czego chcę w życiu i w czym tak naprawdę jestem dobry. Jedną z ważnych rzeczy, która pomaga nam w rozwoju i tworzeniu czegoś w życiu, jest obserwowanie i uczenie się od innych. Każdy z nas potrzebuje w życiu mentora lub przykładu, bo przecież jeśli komuś się udało, to dlaczego Tobie ma się nie udać?

Moimi przykładami byli Donald Trump, Sir Alan Sugar i Richard Branson. Osoby, które tak naprawdę miały podobne dzieciństwo do mnie, a jednak stworzyły wokół siebie imperium.

Będąc w Holandii, stworzyłem firmę budowlano-remontową, która jest jedną z najbardziej renomowanych firm w tym państwie. W 2014 roku zostałem uhonorowany tytułem Polaka Roku w kategorii Biznes oraz nagrodą publiczności, dzięki 14 000 głosom internautów, którzy poparli moje działania i determinację.

Tworząc biznes, nieważne, gdzie się znajdujemy, ważne jest, byśmy robili to, w co sami wierzymy. Ważne, by tkwiła pasja w naszych czynach. Ludzie wybierają nas, ponieważ wierzą w nas i nasz produkt czy usługę. Do tego ważna jest strategia i plan, bez nich bardzo łatwo jest się zgubić. To tak jak podróżowanie do miejsca, którego nie znamy. Jeśli posiadamy nawigację lub mapę, wtedy mamy większe szanse, że dotrzemy bez problemu i na czas na miejsce.

W ciągu ostatnich lat, tworząc i inwestując w swoje firmy, nie tylko w Holandii, ale też i w Polsce, jak również trenując i ucząc inne firmy, jak inwestować oraz zdobywać cele, używając mojego modelu biznesu, doświadczyłem, że nie ma rzeczy niemożliwych.

W życiu, czymkolwiek byśmy się nie zajmowali, trzeba walczyć, wierząc, że dostaliśmy jedną szansę, jedno życie. Ważne, abyśmy to wykorzystali, żyjąc pasją i dążąc do celów, realizując swoje marzenia. Szukaj wokół siebie osób zmotywowanych. Rozmawiaj z nimi, przebywaj wśród nich, a to pomoże ci w dążeniach i działaniu.

Wspaniałym przykładem jest dla mnie Muhammad Ali, który walcząc na ringu, wiedział jedno, że cokolwiek by się stało, on się nie podda. Upadając kilkakrotnie na deski, tracąc świadomość, wstawał na nogi i walczył do końca.

Nie poddawaj się i walcz w życiu o swoje szczęście, bo… nie da się nie istnieje!

Krzysztof Florek

www.florek.nl
www.flowroll.nl
www.patat.pl
www.krisflorek.com

Read More
Artykuły PTŻ 2015

„ALFAbet Sprzedaży – zostań MISTRZEM sprzedaży, budując trwałe relacje przynoszące zyski” – fragmenty książki.

Najpierw musisz chcieć wiedzieć na 100%, co jest dla Ciebie najważniejsze w życiu, w pracy, w relacjach z innymi ludźmi, w chwilach wolnych dla siebie etc… Bez takiej wiedzy będziesz się poruszał jak w ciemnym tunelu, po omacku, bardzo pomału i w wielkim stresie!, a czasem się w ogóle nie będziesz ruszał! To są podstawowe aspekty samoświadomości. Jeśli poznasz siebie i to, co wpływa na Twoje źródła cierpień i radości, to tak jakbyś dostał gotową kombinację cyfr do zamka szyfrowego, a wtedy wystarczy tylko ustawić je w odpowiedniej kolejności i działać.

Oczywiście, tak jak Ci już wcześniej mówiłem, tu nie będzie teorii akademickich na temat sprzedaży. Internet dzisiaj jest nasycony wiedzą w zasadzie na każdy temat i można by, korzystając z niego, napisać książkę w dowolnej dziedzinie w ciągu choćby jednego dnia, cytując i wykorzystując źródła i przypisy, ale tu nie o to chodzi. Chodzi o Lifehacking, czyli powtarzalne modele i wzorce, które działają. A więc bez „bicia piany”, ale pokazując skuteczne narzędzia i przykłady.

Cały proces, który dokładnie będziesz mógł prześledzić w książce, podzieliłem na dziesięć kroków: psychologia podejścia, poszukiwanie klienta, planowanie i przygotowanie, umówienie spotkania, nawiązanie relacji, badanie potrzeb, prezentacja oferty, rozbrajanie obiekcji, finalizacja transakcji, serwis posprzedażowy.

[…] Jednym z elementów procesu sprzedaży jest początek nawiązania relacji z klientem, zaczynający się już na etapie rozmowy telefonicznej, która również jest etapem w procesie. Teraz sobie wyobraź, że stajesz naprzeciwko swojego klienta pierwszy raz w życiu i weźmy ten trudniejszy wariant, że klient nie jest z rekomendacji czy polecenia, ale na tak zwane „zimno”. Co robić i jak się zachować, aby sprzedać siebie, a nie produkt, by w konsekwencji to klient kupił. Co jest ważne, a co decydujące? I czy jest w ogóle coś, co ważne nie jest? Podam Ci złotą „10” tego, co wpływa najbardziej na pierwszą fazę nawiązania relacji, złotą „10” przetestowaną w boju przez tysiące najlepszych sprzedawców na świecie. Pierwszym elementem jest Twoja sylwetka, drugim Twój wzrok, trzecim Twój uśmiech, czwartym Twój głos, piątym Twoje słowa, szóstym Twoje zaangażowanie, siódmym Twój ubiór, ósmym Twoja fryzura, dziewiątym Twój zapach i wreszcie dziesiątym Twoje nastawienie, czyli postawa jako człowieka do siebie, świata, produktu i klienta. Każdy element z tej dziesiątki ma w sobie jeszcze kilka podelementów, ale o tym, dlaczego to takie ważne, o każdym z osobna oraz o tym, jak i co z tym zrobić, żeby było prawie doskonale…, bo doskonale nigdy nie będzie i nawet nie powinno być, już dalej w książce, gdzie rozwinę te myśli i rozłożę je na czynniki pierwsze, podając przykłady.

PAMIETAJ, bo to najważniejsze: Wszystko się liczy, wszystko i czasem nawet najdrobniejszy, wydający się być nieistotnym, element może mieć kluczowe znaczenie. Dam Ci przykład: zastanów się teraz, czy pamiętasz ludzi, którzy podpisywali umowę długopisem, a pamiętasz osoby, które używały pióra. No właśnie. Takich przykładów dostaniesz dziesiątki. Powodzenia i do zobaczenia w książce i na szkoleniu.

Artur Wikiera

www.arturwikiera.com

Read More
Artykuły PTŻ 2015

Od Autentyczności do Zaufania, czyli alfabet relacji

Czy zastanawialiście się kiedyś, o co chodzi w życiu? O pieniądze powiedzą jedni, o pasję inni, o szczęście, o bliskich. Możemy tak wymieniać zapewne w nieskończoność. I każdy będzie miał rację. Ludzi ge­nial­nych się podzi­wia, bo­gatym się zaz­drości, potężni budzą strach, ale tyl­ko ludzie z tzw. cha­rak­te­rem są godni zaufania. Prawda?

Budowanie relacji jest integralną częścią naszego życia. Zarówno tego osobistego, jak i zawodowego. Jeżeli wydaje Ci się, że wystarczy „zwykła reklama” w TV czy na portalach społecznościowych, masz rację, wydaje Ci się. Jeżeli chcesz sprzedać siebie i swoje umiejętności na rozmowie kwalifikacyjnej, przed klientem, który ma coś od Ciebie kupić, od czego zaczynasz? Od reklamy? Od obrazka? Nie. Zaczynasz od nawiązania relacji. Chcesz, żeby klient Ci zaufał, prawda? Podobnie się dzieje w relacjach osobistych. Często słyszysz na szkoleniach, że musisz być godny zaufania, że musisz mieć „charakter”. Jasne, tylko czym jest charakter? Czym jest zaufanie? Dlaczego są tak ważne w naszym życiu? Jak je budować? Na te pytania odpowiadają tylko nieliczni.

Przecież to takie proste. Musisz być sobą. Nie… Ty chcesz być sobą, bo wtedy jesteś autentyczny. In­formac­ja zmienia się w prawdę do­piero, gdy zaczniesz wie­rzyć w jej autentyczność. Ty sam musisz być przekonany o słuszności tego, co mówisz, tego, co sprzedajesz.

Relacje z innymi ludźmi wymagają zrozumienia ich, a nie wcielania się w takie role, w jakich chcieliby nas widzieć. Oczywiście w pierwszej fazie znajomości to zadziała, ale co dalej? Dziś mając wiedzę naukową, jesteśmy w stanie przygotować się do spotkań w zupełnie inny sposób. Dziś posiadając najnowsze informacje na temat aktywności mózgu, możemy podjąć nową dyskusję na temat zaufania i autentyczności.

Przecież to za pomocą mózgu odbywa się nasza komunikacja. Gdyby nie on i jego 3 części, nie mielibyśmy szans na tak dogłębne poznanie mechanizmu komunikowania się z innymi. W zależności od tego, która część naszego mózgu jest bardziej aktywna (pień mózgu, śródmózgowie czy kresomózgowie), charakteryzuje nas szereg unikalnych cech, w których zawiera się także sposób komunikowania się. Jeżeli nie masz problemu z nawiązywaniem nowych znajomości, uwielbiasz kontakt z ludźmi i lubisz z nimi rozmawiać, oznacza to, że masz zdecydowanie najaktywniejszy pień mózgu.

Drugim sposobem komunikowania jest ten przez fakty, patrzenie w przyszłość, planowanie i podchodzenie z rezerwą do nowo poznanych osób. Masz wrażenie, że potrzebujesz więcej czasu do zbudowania relacji, a bycie „gwiazdą wieczoru” nie napawa Cię radością? Możesz być pewny, że kresomózgowie działa najlepiej w Twoim mózgu.

A może podchodzisz do nowych znajomości jak do ringu? Musisz dominować i wygrywać we wszystkich negocjacjach? Twoje międzymózgowie pomaga Ci w tym, że zawsze masz coś do powiedzenia, brylujesz, raczej nie miewasz tremy. Ale przeszkadza Ci np. w trzymaniu nerwów na wodzy.

Brzmi znajomo? I bardzo dobrze. Każdy z nas posiada tak samo zbudowany mózg, ale zupełnie inaczej z niego korzysta. Co zrobić, żeby wzbudzać zaufanie i autentyczność? Być sobą, żyć w zgodzie ze sobą i ze wszystkimi trzema kolorami naszego mózgu. To wszystko.

Anna Urbańska

www.trzykolorymozgu.pl
www.structrogram.pl
www.annaurbanska.pl

Read More
Artykuły PTŻ 2015

5 kroków do zwiększenia osobistej efektywności

07-lipiecCzasem jest tak, że działamy w życiu trochę na oślep. Wydarzenia, którym się poddajemy, przychodzą do nas, a my niewiele myśląc, działamy automatycznie. Potem przychodzi moment kryzysu, że w końcu mamy wszystkiego dość i siadamy w kącie źli na cały świat, a przede wszystkim na siebie. Jak unikać takich sytuacji albo szybko z nich wyjść, kiedy nam się taka przytrafi?

Krok 1. Pozbądź się bałaganu w głowie

Wypisz na kartkach wszystko, o czym myślisz, że jest do zrobienia. Twój umysł wolny od listy obowiązków będzie funkcjonował dużo sprawniej i spokojniej. Lista ma zostać stworzona na papierze, a nie w głowie. Wtedy możesz z nią dopiero spokojnie działać.

Krok 2. Nadaj czynnościom priorytety

Jeśli nie wiesz, co jest dla Ciebie ważne, to zdecydowanie nie będziesz efektywny. Odpowiedz sobie na pytanie nie tylko o to, CO jest dla Ciebie ważne, ale przede wszystkim DLACZEGO dany projekt jest ważny. Wtedy poznasz swoją motywację i będzie Ci nie tylko łatwiej określić, w jakiej kolejności należy wykonać dane czynności, ale również, czego NIE robić.

Krok 3. Trzymaj się swojej listy

Najbardziej banalny, ale w praktyce najtrudniejszy element całej strategii. Bo rozpraszaczy mamy całe mnóstwo – kiedyś najpopularniejszym była telewizja, dziś Internet w telefonie, przychodzące co chwilę powiadomienia, które nas wyrywają z pracy i rozkojarzają, maile etc. Jeśli masz możliwość pozbycia się ich – gorąco polecam. Żeby skutecznie pracować i wykonywać zadania z listy, potrzebujesz się skoncentrować. Będzie Ci dużo łatwiej, jeśli unikniesz przed pracą włączania poczty, mailowania, smsów i facebooka. Jeśli masz swoją listę zadań, to rób krok po kroku zaplanowane elementy i bądź silniejszy niż Twoje pokusy.

Krok 4. Kontroluj się

Możesz do tego wykorzystać np. alarm w telefonie. Jeśli wiesz, że masz tendencję do „odpływania” w nieznane internetowe obszary podczas pracy przy komputerze, to ustaw sobie budzik co 20 minut. Kiedy zadzwoni, będziesz mieć możliwość skontrolowania, w którym miejscu swojej pracy się znajdujesz (i czy aby na pewno dalej pracujesz), a jeśli okaże się, że nie, to wrócisz szybciej na właściwe tory.

Krok 5. Zaplanuj nagrodę

To najprzyjemniejszy element. Codziennie rano, kiedy przygotowujesz swoją listę zadań na dany dzień (lub jeszcze lepiej – zrób ją wieczorem), określ, CO będzie Twoją nagrodą za wypełnienie wszystkich zadań z listy. I nagradzaj się za dobrą pracę KAŻDEGO dnia. Tak jak nagradzasz zwierzątko za dobrze wykonaną sztuczkę… (co by nie pisać, człowiek choćby nie wiem jak był skomplikowany, to ma pewne instynkty, których nie da się oszukać, więc warto to wykorzystać w zarządzaniu samym sobą).

Magdalena Bienia

www.jakmiecwiecejczasu.pl

Read More
Artykuły PTŻ 2015

Pierwszego miliona wcale nie trzeba kraść!

06-czerwiecMimo że Polska jest młodym krajem kapitalistycznym, przed którym jeszcze długa droga do dobrobytu, to jednak nie znaczy, że w Polsce nie można zostać milionerem. Wystarczy przejrzeć listę najbogatszych Polaków za ostatni rok i zobaczymy, że w Polsce mamy nie tylko całą rzeszę milionerów, ale także miliarderów, którzy do swojego majątki doszli w jednym pokoleniu, najczęściej w ciągu 15-20 lat swojego życia, wielu jednak znacznie szybciej. Najlepszym dowodem na to, że można to zrobić, jest to, że ktoś już tego dokonał. Jeśli chcesz osiągnąć wolność i niezależność finansową, znajdź kogoś, kto już to osiągnął, i zrób to samo, co on! Proste? Niestety, niekoniecznie.

Większość nas, Polaków, pochodzi z domów, w których rodzice, tak jak ich dziadkowie i pradziadkowie byli pracownikami, chodzili 5-6 razy w tygodniu do pracy przez około 40 lat i co miesiąc odbierali pensję za wykonaną pracę.

Potem przeszli lub przejdą niedługo na emeryturę, którą zapewnia Państwo. Problem jest taki, że najczęściej kwota emerytury stanowi jedynie 30-40% naszego średniego wynagrodzenia, jakie otrzymywaliśmy przez większość życia. Oczywiście pod warunkiem, że nasz pracodawca odprowadzał za nas pełne składki do ZUS (nie dotyczy to uprzywilejowanych grup zawodowych, które są u nas ewenementem na skalę wręcz światową). Dlatego też przejście na emeryturę dla większości ludzi wiąże się ze znacznym obniżeniem standardu życia, często do poziomu, w którym nie wystarcza na pokrycie podstawowych potrzeb. Wszyscy narzekają, rządzący politycy udają, że emerytury są wystarczające, a najmłodsze pokolenie, które wchodzi właśnie w dorosłe życie, w 83% rozważa wyjazd z kraju za granicę, aby normalnie żyć.

Dlaczego mamy do czynienia z taką sytuacją?

Bo tak naprawdę nie mieliśmy od kogo nauczyć się, jak zarabiać miliony, większość z nas nie miała ani rodziców, ani dziadków, którzy to wiedzieli i mogli nam tę wiedzę przekazać. Właśnie dlatego powstała gra EUROCASH i jest tak wyjątkowa.

Eurocash to planszowa gra edukacyjna, która przez zabawę uczy mechanizmów związanych z pomnażaniem kapitału, inwestowaniem w nieruchomości, giełdę, własny biznes i surowce.

Zagraj w grę minimum 5-7 razy i przekonaj się sam(a)! To nasze wyzwanie dla Ciebie! Podejmiesz je?

Bartosz Wilczek

www.eurocash.pl

Read More
Artykuły PTŻ 2015

Jaka jest kluczowa umiejętność w XXI wieku?

05-majCharyzma, dla jednych magiczne słowo, które jest we władaniu nielicznych, dla innych wyuczona umiejętnośc wystąpień publicznych, a tylko dla niewielkiej liczby ludzi dar natury. Większość wielkich mówców poprzez ćwiczenia i praktykę zdobyło umiejętnośc przemawiania, a tym samym poprzez pracę nad sobą stali się charyzmatyczni dla innych.

W dobie Internetu, wiadomości tekstowych i chatów, kiedy zaciera się coraz bardziej sztuka komunikacji, umiejętność przemawiania będzie jedną z kluczowych. Będzie tym, co pomoże Ci zjednać sobie ludzi, zarobić pieniądze i zrealizować cele. Dlatego zastanów się już teraz, jak możesz ją rozwijać? Jak trenować swoją charyzmę? Jak stać się lepszym mówcą i czuć się, przemawiając do innych, jak ryba w wodzie?

Po pierwsze: Scenę trzeba polubić!

Tak jak wszystko zaczyna się od nastawienia, tak również w wystąpieniach publicznych nastawienie ma kluczowe znaczenie. Jeśli przed wystąpieniem wyobrażasz sobie katastrofę, to będzie Ci o wiele trudniej wyjść na środek, niż w przypadku radości, jaką byś czuł na starcie. Zapytasz, jak to zrobić? Wyobraź sobie siebie jako odnoszącego sukcesy mówcę, osobę, do której podchodzą z radością tłumy i dziękują po wystąpieniu za Twoje słowa. Duszę towarzystwa, która rozbawia publiczność, a dzięki temu, że się pomyli, wnosi radość do ich życia.

Po drugie: Baw się wystąpieniem!

Łatwo napisać, trudniej zrobić – zapewne powiesz. Jednak, jeśli dobrze popracujesz nad swoim nastawieniem i oprócz wizualizacji sukcesu, dasz sobie prawo do tego, że możesz się pomylić lub o czymś powiedzieć (albo nie powiedzieć – publiczność i tak nie wie, co miałeś w planach, dopóki nie powiesz, że czegoś nie zrobiłeś) plus skorzystasz z rady powyżej i będziesz mieć dystans do siebie, a śmiech ze strony ludzi uznasz za dobrą kartę – jesteś bliżej sukcesu. Pamiętaj, że aby ludzie dobrze się bawili, słuchając Ciebie, Ty musisz się dobrze bawić, kiedy do nich mówisz. Uczucia zawsze wędrują ze sceny w stronę słuchaczy! J

Po trzecie: Dziel się swoimi doświadczeniami!

Na pewno masz za sobą wiele sytuacji, z których wnioski mogłyby uratować niejednego człowieka przed popełnianiem Twoich błędów. Dziel się tym! Prawdopodobnie są na świecie ludzie, którzy chcą usłyszeć Twoją historię, bo dzięki niej wyjdą z opresji, w jakiej być może aktualnie są, lub uchronią się przed zrobieniem głupiego kroku. Dziel się swoją historią, bo jesteś wyjątkową istotą, która ma ważną misję do przekazania!

Jak widzisz „charyzma” nieodłącznie wiąże się z umiejętnością przemawiania, dlatego już dziś zacznij szlifować tę umiejętność i korzystaj z każdej możliwości, aby występować przed innymi. Być może kiedyś ta sztuka uratuje Tobie albo komuś życie 😉

Magdalena Bienia
www.bienia.eu

Read More
Artykuły PTŻ 2015

Być Liderem!

W swojej pracy zarządzasz ludźmi, a może chcesz to robić?

Chciałbyś być liderem, za którym ludzie podążają?

Od czego zacząć, jakie umiejętności zdobyć, aby ludzie widzieli w nas autorytet i chcieli iść wytyczonymi przez nas ścieżkami?

Lider to osoba, która jest przykładem dla innych. Dlatego, aby skutecznie zarządzać ludźmi, planować, wyznaczać cele, motywować, najpierw trzeba skutecznie wszystkie te rzeczy wdrożyć w swoje życie.

Czy na dzień dzisiejszy jesteś osobą, która potrafi sama się motywować?

Wyznaczać sobie cele, a później konsekwentnie je realizować?

Czy potrafisz produktywnie zarządzać swoim czasem?

Czy sam dla siebie jesteś autorytetem?

Moją przygodę z biznesem zaczęłam w wieku 17 lat, od tego czasu konsekwentnie realizuję postawione sobie cele. Na dzień dzisiejszy moja lista liczy 384 pozycje – 102 skreślone. W każdym roku odhaczam kolejne, jak i ciągle dopisuję nowe. Moje biznesy zawsze są związane z ludźmi, a moją zasadą jest: im większej liczbie osób pomożesz zrealizować cele, tym więcej zrealizujesz swoich.

Od czego zacząć?

Co zrobić w sytuacjach, które wydają się bez wyjścia?

Oto moja krótka recepta:

  1. Sprawdź, czy Twój cel jest tym, czego naprawdę pragniesz. Jak ja to robię? Zadaję sobie pytanie: Czy jestem w stanie przez najbliższe 6 miesięcy w imię tego celu wstawać o 5 rano z uśmiechem na twarzy? Jeżeli nie, to znaczy, że tak naprawdę mi nie zależy.
  2. Codziennie rano przypomnij sobie, po co to robisz, i wyobraź sobie, jak to będzie, kiedy już osiągniesz ten cel.
  3. W sposobach działania wybieraj te nieszablonowe. Zawsze idź pod prąd. Pamiętaj: z prądem płyną śmieci.
  4. Kochaj innych ludzi.
  5. Ciągle się doskonal. Czytaj min. 1 książkę w miesiącu.
  6. I najważniejsze: NIGDY NIGDY NIGDY się nie poddawaj

Zawsze zadawaj sobie pytanie, czy jestem taką osobą, za którą chciałbym podążać?

Magdalena Balcerzak
www.businessprogress.pl

Read More
Artykuły PTŻ 2015

Co na wejściu, to na wyjściu…

03-marzecInnymi słowy: jeśli wprowadzisz do systemu złe dane, to otrzymany wynik będzie zły. System to Twój umysł. Dane to informacje, którymi się karmisz. Złe dane to takie, które spowalniają osiąganie przez Ciebie celów, a jeśli spowalniają, tzn., że Cię od nich oddalają. I uświadom to sobie wreszcie. Co pomoże Ci osiągnąć sukces?

Świat nie jest taki, jakim go widzisz, ale widzisz go takim, jakim zdecydowałeś się go widzieć.

Kiedy zaczynasz jakiś projekt, wyznaczasz nowy cel czy podejmujesz się przedsięwzięcia, zacznij od właściwego nastawienia. Ponieważ tylko wtedy, kiedy jesteś pewien swojego zwycięstwa, kiedy autentycznie w nie wierzysz, możesz wygrać. Podczas Twojej drogi na pewno pojawią się trudności, a pilnowanie, aby nastawienie było zawsze właściwe, może Ci ułatwić 5S Formula™, czyli część autorskiego systemu, który opracowałam. Owe 5 „S”, które Ci pomogą utrzymać właściwe nastawienie, to:

  • Strategia myślenia (O czym decydujesz się myśleć? O rzeczach przyjemnych i sukcesie czy o tym, jak Ci nie wychodzi? Umysł może skoncentrować się tylko na jednej myśli, więc świadomie wybierz to, co będzie Ci bardziej sprzyjać)
  • Skupienie na celu (skoncentruj się na tym, co chcesz osiągnąć, wizualizuj swój sukces i działaj w tym jednym, wybranym kierunku)
  • Sylwetka (Przypomnij sobie, jak wyglądasz, kiedy zdobywasz jakąś nagrodę, kiedy coś Ci się udaje lub osiągasz cel. Stoisz z wyprostowanymi plecami, klatką do przodu i podniesioną głową czy kurczysz się i garbisz? Utrzymuj sylwetkę zwycięzcy!)
  • Społeczność (Co serwuje Ci Twoje otoczenie? O czym rozmawiają najbliżsi Ci ludzie? Jakie mają nastawienie do świata? Jak się czują? Są uśmiechnięci czy narzekają? Zdecyduj, jaki chcesz być, i zacznij przebywać z ludźmi, którzy Ci to ułatwią!)
  • Słowa (Co i jak do siebie mówisz? Doceniasz się? Chwalisz? Jesteś dla siebie dobrym rodzicem, który się troszczy, czy karzesz się za najmniejsze przewinienia? Wspierasz się czy krytykujesz? Nie potrzebujesz innych, by mówili Ci, że jesteś DOBRY, Ty sam zacznij tak do siebie mówić)

Podwiń rękawy i zacznij karmić umysł inną strawą. Zamiast wstawać i czytać rano jako pierwsze newsy na onecie, wstań, uśmiechnij się, weź zeszyt, wypisz swoje 10 celów i poświęć godzinę na rozwój osobisty.

Gdy chcesz zbudować solidne mięśnie, to jesz białko, jeśli chcesz osiągnąć sukces, to zacznij karmić mentalnym „białkiem” swój umysł. On tym bardziej potrzebuje białka, najwyższej jakości.

Magdalena Bienia

www.kreowanieosobowosci.pl

Read More