Trzynaście nawyków, które pomogą Ci dobrze zacząć dzień i zwiększyć produktywność, cz. 4.

13 nawyków cz. 4Zdarzyło Ci się zastanawiać kiedyś:

  • jak robić więcej w krótszym czasie?
  • jak szybciej osiągać cele?
  • jak mieć więcej czasu dla siebie na to, co lubisz?

Jeśli tak, to cykl artykułów pt. „13 nawyków, które pomogą Ci dobrze zacząć dzień i zwiększyć produktywność” jest zdecydowanie dla Ciebie. Dziś ostatnie dwa i pół nawyku #Skuteczniejszych, a jeśli nie czytałeś całego cyklu to zapraszam Cię do wcześniejszych artykułów:


Trzynaście nawyków, które pomogą Ci dobrze zacząć dzień i zwiększyć produktywność, cz. 1.

Trzynaście nawyków, które pomogą Ci dobrze zacząć dzień i zwiększyć produktywność, cz. 2.

Trzynaście nawyków, które pomogą Ci dobrze zacząć dzień i zwiększyć produktywność, cz. 3


 

Jak dobrze zacząć dzień, by być skuteczniejszym i zwiększyć swoją produktywność?

 

#11 Medytacja cz. 2.

Choć większości z ludzi medytacja wciąż może kojarzyć się z trwającymi w bezruchu, po kilka godzin buddyjskimi mnichami, tak na prawdę medytować możesz w każdej chwili. Oczywiście wspaniale jest jeśli znajdziesz do tego cichy zakątek w swoim domu, siądziesz po turecku i zamkniesz oczy lub ustronne miejsce w pięknych okolicznościach przyrody, bo przecież o reset nam chodzi, ale już pełne skupienie w 100% na czynności nawet tak błahej jak mycie zębów, naczyń czy droga do pracy, sprawia, że w pewien sposób wchodzisz w stan medytacji. Stan, który generuje mnóstwo korzyści nie tylko na płaszczyźnie mentalnej, ale również konkretnych korzyści dla naszego fizycznego ciała, potwierdzonych coraz to liczniejszymi badaniami naukowymi.

Oto kilka z nich oraz kolejne korzyści jakie daje medytacja:

 

Zmniejsza stężenie kortyzolu we krwi

Żyjąc w szybkim świecie, pełnym wyzwań nie trudno o stres. Kortyzol – hormon potocznie zwany „hormonem stresu”, który na co dzień pełni ważne funkcje w naszym organizmie, wpływając na jego metabolizm, reguluje poziom glukozy we krwi a także ciśnienie tętnicze. Jego nadmiar może powodować jednak wiele niekorzystnych skutków, m.in. bezsenność, drażliwość, zmienność nastrojów czy tycie.

O tym, że medytacja uspokaja umysł i duszę już wiesz, ale jak wpływa to na nasze ciało? Otóż w badaniach prowadzonych w Indiach, na Uniwersytecie Maharishiego wykazano, że osoby, które medytowały codziennie przez cztery miesiące, odnotowały średnio 20% spadek poziomu kortyzolu we krwi. W grupie kontrolnej, która nie robiła nic, poziom ten podniósł się.

 

Obniża ciśnienie krwi

Również w tym przypadku, to właśnie wcześniej wspomniany kortyzol ma swój wpływ. Ustalono, że dzięki regularnej medytacji ciśnienie krwi obniża się (skurczowe średnio o 4,7 mmHg a rozkurczowe o 3,2 mmHg).

 

Spowalnia proces starzenia się komórek

Myślę, że ten wpływ medytacji na nasz organizm szczególnie zainteresuje Panie. Naukowcy z University of California w 2010 roku udowodnili, że medytacja hamuje proces starzenia się komórek! U osób biorących udział w eksperymencie, które praktykowały codzienną medytację odnotowano trzykrotnie większą aktywność telomerazy. Jest to enzym chroniący telomery – struktury, które znajdują się na końcach chromosomów. Za każdym razem podczas podziału komórki ulegają one skróceniu, aż do momentu kiedy nie ma już co się skrócić. Wówczas komórka obumiera. Medytacja zwiększając aktywność telomerazy wydłuża życie naszych komórek, a w rezultacie całego organizmu!

 

Zmniejsza produkcję genów prozapalnych – wpływa na DNA!

Większość z nas doskonale wie, że stres może powodować wiele chorób organizmu. Jak? Otóż nasz mechanizm obronny „walcz lub uciekaj”, który tysiące lat temu miał za zadanie ratować nam życie, dziś, kiedy nie spotykamy już na swojej drodze tygrysów szablozębnych, czynić może więcej szkody niż pożytku.

Długotrwały, nierozładowany stres, sprawia, że sporo ludzi przebywa w tym stanie permanentnie. Jego skutkiem jest nadprodukcja czynnika NF-κB, aktywującego produkcję cytokin, które wywołują procesy zapalne. Jako, że regularna medytacja zmniejsza ilość kortyzolu we krwi, który powoduje stres, idąc dalej tym tropem zmniejsza się również produkcja w/w czynnika i występowania cytokin, które mogłyby prowadzić do nadmiernych procesów zapalnych.

Powyższe wnioski z badań podali naukowcy z Uniwersytetu Coventry w Wielkiej Brytanii w 2017 roku.

 

Zmniejsza odczuwanie bólu

Czyżby zatem można ją stosować zamiast tabletek przeciwbólowych?! Moim zdaniem – jak najbardziej, choć badania przeprowadzane w 2016 roku przez grupę naukowców z Wake Forest School of Medicine w USA nie dotyczyły bólu głowy, to jednak potwierdziły mniejszą aktywność mózgu w obszarach odpowiedzialnych za ból u osób, które medytowały.

Na czym polegało badanie?

Na nodze badanego umieszczano urządzenie o temp. 50 stopni Celsjusza (dla większości ludzi jest ona odczuwana jako bolesna). Jednocześnie badano aktywność mózgu przy pomocy  fMRI, czyli funkcjonalnego rezonansu magnetycznego. Pomiary odbywały się dwukrotnie: pierwsze przed rozpoczęciem ćwiczeń medytacyjnych. Następnie badani uczęszczali przez cztery dni na 20-minutowe zajęcia z medytacji. Po tym czasie ponownie mierzono poziom odczuwanego bólu. Okazało się, że średnio był odczuwany o 21% mniej niż za pierwszym razem, co potwierdziła zmniejszona aktywność mózgu.

 

Spowalnia proces starzenia się mózgu 

Dzięki medytacji możesz odmłodzić nie tylko ciało ale również swój mózg! Jak wykazali badacze – średnio o ok. 7,5 roku! W tym wypadku skutkiem ubocznym będzie m.in. lepsza pamięć, zdolność koncentracji, mniejsze lub brak problemów z czytaniem i pisaniem w starszym wieku, inteligencja, zachowana na dłużej zdolność myślenia abstrakcyjnego…

To dzięki istocie szarej w naszym mózgu, która tworzy ośrodkowy układ nerwowy możemy cieszyć się powyższymi umiejętnościami. Z wiekiem, nasz organizm, a w tym mózg ulega procesom starzenia się, również w tym obszarze. To powoduje „zapominanie się”, rozpraszanie, zanik wydawać by się mogło prostych i oczywistych czynności jak czytanie i pisanie.

Tym razem w badaniu naukowców z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles wzięły udział osoby, które medytowały średnio przez 20 lat oraz osoby, które nie medytowały w swoim życiu wcale. Badania mózgów wykazały, że choć w obu grupach zmniejszyła się ilość substancji szarej, to w mniejszym stopniu uległa ona degradacji w grupie osób medytujących. Średnio ich mózgi były młodsze o 7,5 roku od mózgów osób, które nie medytowały.

 

Powyższe badania oraz pozytywne skutki medytacji zostały przytoczone na podstawie artykułu z portalu biotechnologia.pl.

 

 

#12 Pół litra (wody) o poranku

Nasze ciało w 60 – 70% jest zbudowane z wody. Organizm do większości procesów metabolicznych, które w nim zachodzą podczas snu potrzebuje wody. Zdrowy człowiek, po obudzeniu „powinien” odczuwać pragnienie. Świadomi lekarze i naukowcy zalecają wypicie po przebudzeniu między 0,5 a 1 litrem wody. Najlepiej tzw. wody strukturalnej, czyli odstanej przez noc w szkle.

 

woda_dziewczynka-allthecolor-768x717

Do czego nam to m.in. potrzebne?

  • uzupełniamy nocne braki – to, co zostało zużyte przez naszą maszynę do regeneracji jest jej zrekompensowane, dzięki czemu ciało od rana lepiej funkcjonuje, szybciej zachodzą niezbędne procesy
  • pomagamy organizmowi usunąć toksyny, które są skutkiem nocnej regeneracji; jeśli nie wypijemy wody krążące metabolity w naszej krwi osadzą się w komórkach naszego ciała i będą je stopniowo zatruwać
  • poprawiamy proces trawienia (odstęp między szklanką wody a posiłkiem powinien wynosić 30-60 minut; po posiłku nie należy pić nawet do dwóch godzin aby niepotrzebnie nie rozcieńczać kwasów żołądkowych); Odpowiednie uwodnienie komórek zapewnia, że reakcje biochemiczne przebiegają sprawnie i szybko
  • zapewniamy piękny wygląd naszej skórze, dłużej zachowujemy młodość: jędrną i elastyczną cerę; w badaniach stwierdzono, że 0,5 l wody na czczo powoduje zwiększenie przepływu krwi w skórze, dzięki czemu jest lepiej dotleniona, a co za tym idzie odzyskuje swoją świeżość. Przy okazji „przepłukuje” skórę z ewentualnych toksyn, co również wpływa na jej lepszy wygląd
  • jako, że nasz mózg to w ok. 75-80% woda, pijąc rano choćby szklankę pomagasz mu się odpalić; to sprawi, że będziesz w stanie szybciej myśleć, kojarzyć fakty, będziesz miał lepszą koncentrację i lepsze wyniki w pracy (osobiście zauważyłam nawet, że kiedy rano siadam do pracy twórczej, naturalnie wypijam znacznie więcej wody niż później w ciągu dnia – mózg upomina się o swoje).

 

 

#13 Śniadanie na surowo

surowe śniadanie bieniaCzłowiek jako istota stworzona przez naturę również w naturze powinien poszukiwać swojego jedzenia. Jeśli przed małym, zdrowym dzieckiem postawilibyśmy różne produkty: mięso, nabiał, pieczywo, owoce i pozwolilibyśmy mu wziąć to, co by chciało, to w pierwszej kolejności sięgnęłoby po owoc. Tak skonstruowany jest nasz organizm, aby intuicyjnie wyczuć to, co nam służy.

Z wiekiem, faszerowani tym, co serwuje nam przemysł spożywczy niestety zatraciliśmy zdolność odróżniania, czy raczej naturalnego, intuicyjnego wyczuwania, co jest dla nas dobrym pożywieniem. Mamy w większości przypadków zatrute organizmy, zawalone syfem jelita i jemy żeby jeść i zachwycać się wysublimowanymi dziełami kucharzy, zamiast po to, by odżywić organizm.

Ja wiem, że Ty wiesz, że żywność przetworzona jest niezdrowa. I oboje wiemy, że zaliczają się do niej fast foody, słodycze itp. Mało kto jednak zdaje sobie sprawę, że chleb to też żywność przetworzona, że mięso czy wędliny to również żywność przetworzona, która nie tylko nie odżywia w wystarczającym stopniu naszego ciała, ale wręcz mu szkodzi, będąc przyczyną „chorób cywilizacyjnych”: nadciśnienia, cukrzycy, chorób serca.

Nie jest jednak moim celem moralizować Cię i przekonywać do wyrzucenia z kuchni 90% artykułów żywnościowych, które tam prawdopodobnie masz, ale chcę Cię zainspirować do małego testu i wyzwania: ŚNIADANIA NA SUROWO!

 

Wprawdzie mamy jesień, więc warzywa i owoce w większości już nie są tak dobre jak latem, kiedy jest na nie sezon, ale mimo wszystko są i tak lepszym rozwiązaniem dla Twojego organizmu niż cała reszta przerobionych rozwiązań.

Swoją drogą nie wiem czy pamiętasz te męczarnie przeżywane w szkole, kiedy w plecaku człowiek odnajdywał bułkę z serem. Suchy gniot, który nawet jak był świeży to i tak był suchym gniotem, który ni jak nie chciał „wejść” do organizmu. Dziś wiem, że to po prostu była reakcja obronna. Sam sprawdź co Twoje dziecko chętniej weźmie do szkoły: bułkę czy owoc. I niech Ci to da do myślenia.

 

A wracając do surowych owoców i warzyw na śniadanie. Dlaczego warto?

  • lekki posiłek dla Twojego organizmu
  • surowe jedzenie samo w sobie zawiera enzymy trawienne, co sprawia, że dosłownie SAMO SIĘ TRAWI
  • Twoje ciało może praktycznie od razu zająć się koncentracją na pracy (dotlenić mózg) a nie przez kilka godzin trawić to, co wrzuciłeś do żołądka
  • owoce to cukier – glukoza, fruktoza i sacharoza – ten pierwszy glukozę, szczególnie kocha nasz mózg (to dlatego tak szybko uzależniamy się od słodyczy) i zużywa do prawidłowego funkcjonowania od 20 do 50% jej zasobów

surowe śniadanie bienia 2

 

Dlatego m.in. warto sięgnąć na śniadanie po kilogram winogron, śliwek, banany, jabłka czy inne sezonowe owoce. Szybko się strawią, dadzą strzał energetyczny Twojemu mózgowi, dzięki czemu będziesz wydajniej pracować i osiągać lepsze wyniki.

 

Dodatkowo odniesiesz kilka innych korzyści:

☘️ mniej czasu spędzisz w kuchni, przez co możesz poświęcić go na robienie bardziej wartościowych dla Ciebie rzeczy (np. najważniejszego zadania na dany dzień)
☘️ minimalna ilość naczyń do zmywania (talerz, nóż i sitko to w zasadzie wszystko, czego możesz potrzebować jeśli jesz warzywa, a w przypadku owoców wystarczy myć i jeść)
☘️ brak konieczności kombinowania „co by tu ugotować” (jeśli zdecydujesz się na więcej surowych posiłków, nie tylko śniadanie)
☘️ turbowygoda w ciągu dnia pracy i na wyjazdach, bo jesz to, co kupisz na dziale warzywnym, nie potrzebujesz kuchni ani lodówki, aby to przechowywać czy gotować

☘️ oszczędność wody i prądu, a co za tym idzie ochrona środowiska
☘️ i nade wszystko: OSZCZĘDZASZ CZAS!!! a przecież to o ten najcenniejszy zasób nam chodzi!

 

 

Tym artykułem kończymy cykl „13 nawyków, które pomogą Ci dobrze zacząć dzień i zwiększyć produktywność”.

Daj znać w komentarzu:

  • który z nawyków wprowadzisz?
  • które już stosujesz?
  • co Cię najbardziej zainspirowało?

 

Jeśli artykuł był dla Ciebie pomocny polub i udostępnij go dalej.

 

Jeśli nie czytałeś wcześniejszych części zapraszam Cię poniżej:


Trzynaście nawyków, które pomogą Ci dobrze zacząć dzień i zwiększyć produktywność, cz. 1.

Trzynaście nawyków, które pomogą Ci dobrze zacząć dzień i zwiększyć produktywność, cz. 2.

Trzynaście nawyków, które pomogą Ci dobrze zacząć dzień i zwiększyć produktywność, cz. 3


 

 

 

 

Aby wieść lepszej jakości życie zostaw swój adres e-mail na dole tej strony i przy okazji odbierz bezpłatnie e-book „Koło Szczęścia™ Poznaj 12 sposobów jak w 3 miesiące osiągnąć szczęśliwsze i bogatsze życie!”, który dla Ciebie przygotowałam.