Jak się nie dać Internetom? OSIEM Strategicznych Pytań, które dzielą Cię od przejęcia władzy nad Internetem.

Jak się nie dać Internetom_ OSIEM Strategicznych Pytań, które dzielą Cię od przejęcia władzy nad Internetem.Kto ma władzę? Ty czy Internet?
Jak często „gubisz” się w Internecie i tracisz tam kilka godzin?
Czy zaczynasz swój dzień od „prasówki” z Facebookiem?
Chciałbyś to zmienić?

 

Badania naukowców z University of California w San Diego mówią, że każdego dnia nasze mózgi przyswajają 34 gigabajty informacji w skład, których wchodzą obrazy, dźwięki i inne doznania sensoryczne – słowem wszystko, co dociera do naszych zmysłów. Składa się też na to ok. 100 000 słów dziennie, czyli ponad dwa razy tyle ile na początku lat 80 trafiało do naszych rodziców.

Bodźce reklamowe, które kiedyś do nas krzyczały z TV i bilbordów teraz są wielokrotnie spotęgowane przez tysiące informacji, jakie docierają do nas w Social Mediach. Wystarczy na moment odpalić Facebook w swoim smartfonie i już po przesunięciu palcem w górę, mamy kilkadziesiąt newsów o tym, co u naszych znajomych, co wydarzyło się na świecie, w jakich kursach możemy wziąć udział, co kupić, gdzie jechać na wakacje, jak rozmawiać z kotem i dlaczego dzieci są takie wyjątkowe.

Gdyby odpalić komputer z przeciętnym procesorem, po tygodniu pracy po prostu zawiesił by się i przestał odpowiadać. Nasz mózg, który w toku ewolucji nauczył się przyswajać i przetwarzać te wszystkie informacje na szczęście się nie zawiesza, natomiast już dziś niepokoi naukowców, jak mocno możemy odczuć skutki przesytu informacyjnego.

Począwszy od zwykłego zmęczenia, przez upośledzenie decyzyjne i ciągłe poszukiwanie kolejnych informacji by podjąć decyzję właściwą, a skończywszy na braku czasu na rzeczy naprawdę ważne i potrzebne do naszego życia.

 

Gdybyśmy sięgnęli jeszcze dalej wstecz, do początków XX wieku, okazałoby się, że nasi pradziadkowie przez całe swoje życie nie byli narażeni na tyle bodźców informacyjnych, na ile my jesteśmy wystawieni dzisiaj, tylko jednego dnia. A będzie jeszcze gorzej, bo urządzeń serwujących nam wrażenia dodatkowe i możliwości interakcji jest coraz więcej. Inteligentne domy już potrafią z Tobą rozmawiać, a za jakiś czas powszechne staną się choćby lodówki z wyświetlaczami LCD, na których będziemy mogli oglądać reklamy naszych ulubionych produktów, które kupujemy, zamawiać je gdy się skończą i pewnie oglądać moje LIVE, w których będę mówić, żeby odciąć się od tego wszystkiego i ZACZĄĆ ŻYĆ 😉

I wbrew pozorom, choć rozwój technologii jest wspaniały i daje nam mnóstwo przyjemności i upraszcza życie, to trzeba mieć świadomość, że również czyhają na nas związane z tym zagrożenia.

 

Jednym z nich jest zupełnie inny wymiar marnowania czasu. Jeszcze 10 -15 lat temu na szkoleniach z zarządzania sobą w czasie, gdy przychodziło  do wymieniania największych „pożeraczy czasu” padały takie odpowiedzi:

– TV,

– Internet (bardziej w kategorii ogólnie stron www i tego, że np. popularne były rozmowy na chatach)

– rozmowy telefoniczne

– niespodziewani goście

– sprawy nieprzewidziane.

 

Teraz coraz częściej na liście pożeraczy czasu możemy napisać:

– Internet Facebook

– Internet Netflix

– Internet YouTube

telewizja

– Internet inne SM

– Internet poczta mailowa

– rozmowy telefoniczne.

 

A zatem ewidentnie, choć Internet jest dobrodziejstwem, który pomaga nam się komunikować, załatwiać wiele spraw i jest szybkim źródłem informacji, gdy ich potrzebujemy, potrafi też nieźle namieszać w naszym życiu i zmarnować sporą ilość naszego czasu.

 

Znasz tą sytuację, gdy bierzesz rano telefon w rękę, niby wyłączyć budzik, po czym mimowolnie klikasz w powiadomienia z fb, następnie zaczynasz skrolować swoją tablicę, by za kilka minut wyjść i przełączyć się na LinkedIn? Gdy tam nic nie znajdziesz, sprawdzasz jeszcze Insta, Snapa albo inne Messengery, by na koniec tej rundy dowiedzieć się, że znowu coś się zadziało na fb. Stamtąd skok w Gmail i ani się obejrzysz jak pół godziny nie Twoje. A to tylko jedna runda Internetu. Prawdopodobnie odbywasz kilka, kilkanaście, jak nie kilkadziesiąt takich dziennie.

 

Różne statystyki mówią, że po telefon sięgamy między 200 a 2000 razy dziennie. Niechby tylko każde takie zetknięcie trwało minutę… I to w tym pierwszym przypadku, to oznacza, że tracimy ponad 3 godziny dziennie na zabawę z telefonem.

CODZIENNIE MARNUJESZ TRZY GODZINY SWOJEGO CENNEGO, JEDYNEGO I NIEPOWTARZALNEGO ŻYCIA NA SWÓJ TELEFON KOMÓRKOWY I ŻYCIE ŻYCIEM INNYCH LUDZI!!!

 

Tracisz swój cenny czas, energię, wzrasta w Tobie frustracja spowodowana niezrealizowanymi zadaniami i brakiem realnych relacji z ludźmi.

 

Czy też odczuwasz na sobie negatywne skutki korzystania z Internetu?
Czy również nie wiesz jak poradzić sobie z brakiem czasu z tego powodu?

Jeśli tak, czytaj dalej.

 

Dziś bowiem słowo o tym jak w gąszczu tego wszystkiego, co z Internetu do nas napływa, mamy wybierać coś dla siebie. Bo oczywiście idealnie byłoby się odciąć od tego nadmiaru informacji i robić swoje, ale zapewne nikt z nas, kto prowadzi swoją firmę, zajmuje się biznesem czy po prostu ma smartphone, nie jest w stanie od Internetu uciec. Siłą rzeczy musimy sprawdzać maile, czytać wiadomości z komunikatorów, odpowiadać na zapytania ze stron www czy fan page, a nie rzadko i  sprawdzać, co robi konkurencja na Facebooku lub po prostu co słychać u znajomych. Przydatne jest również monitorowanie artykułów i obserwowanie ludzi, których wiedza i umiejętności mogą nam się przydać, byśmy i my szybciej realizowali swoje cele.

 

A może tylko nam się wydaje, że to wszystko musimy?
Może to nie do końca jest tak, że wszystkie te czynności koniecznie abyśmy wykonywali sami?
Może jest ktoś kto może robić to za nas?
A jeśli nie ma, to może jesteśmy w stanie jakoś sobie poradzić z tym i okiełznać SM do tego, aby nam służyły, a nie abyśmy to my byli na ich służbie i bezrefleksyjnie poddawali się wszystkiemu co do nas napływa?

A zatem gotowi?

Oto sprawdzony przepis na to, by okiełznać największego pożeracza czasu XXI wieku czyli Internet i królujące w nim Social Media.

 

Infografika OSIEM Strategicznych Pytań, które dzielą Cię od przejęcia władzy nad Twoim Internetem_OSIEM Strategicznych Pytań, które dzielą Cię od przejęcia władzy nad Twoim Internetem:

 

  1. Dokładnie określ czego potrzebujesz z Internetu i SM. Najlepiej zrób w kalendarzu listę z jakich mediów potrzebujesz korzystać oraz PO CO? Do czego są Ci potrzebne?
  2. Jakie są niezbędne czynności, które musisz wykonywać na poszczególnych platformach?
  3. Zapisz jak często potrzebujesz sprawdzać konkretne media/ strony? Może na początku Ci się wydaje, że musisz sprawdzać pocztę 3 x dziennie, ale w wielu przypadkach 1 x dziennie, pod koniec dnia pracy, czyli ok. godz. 16 w zupełności wystarczy.
  4. Zastanów się ile czasu potrzebujesz, aby wykonywać poszczególne czynności wymienione w pkt. 2?
  5. Które z nich możesz wykonać w jednym bloku czasowym?
  6. Jaka kolejność będzie optymalna każdego dnia?
  7. W którym miejscu w swoim planie dnia możesz umieścić poszczególne bloki aby było to optymalne?
  8. Czy to jest na pewno konieczne?

 

Jeśli na to ostatnie pytanie odpowiedziałeś „NIE”, nie wahaj się ani sekundy, by pozbyć się danej czynności ze swojej listy zadań.

Jeśli możesz coś delegować asystentce – deleguj.

A pozostałe czynności upraszczaj, usuwaj i deleguj póki nie zostanie absolutne minimum dla Ciebie.

Oczywiście pod warunkiem, że naprawdę zależy Ci na tym, by odzyskać swój czas.

I oczywiście najważniejsze: TRZYMAJ SIĘ TYCH WYTYCZNYCH!

Będzie potrzeba trochę dyscypliny, przyda się silna wola i mały trening „łapania się na przeglądaniu telefonu”, a nade wszystko pomoże ci WYŁĄCZNIENIE POWIADOMIEŃ.

Przetestujesz ten sposób?

 

Jestem ciekawa jakie Ty masz swoje sposoby na korzystanie z Internetu i zapanowanie nad nim?

A może też potrafisz zagubić się w tej czasoprzestrzeni na kilka godzin?

Czekam na Twój komentarz!

 

#Skuteczniejsi

#SkutecznośćOsobistaiBiznesowa

#JakOdzyskaćSwójCzas

#JakMiećWięcejCzasu

#KalendarzBiznesowySkuteczniejsi