Potrafisz czasem odpuścić?

11-listopadPotrafisz bardziej być, a mniej mieć? Cele, zadania, sukces. Czyje? Po co? Na pewno są twoje? Rzucam Ci rękawicę – podejmij refleksję! Najwyższa pora!

Od ponad 20 lat uwielbiam jeździć na nartach. Jazda w świeżym śniegu, między drzewami, w pięknie ośnieżonych górach daje mi poczucie czystej radości i wolności. I dopiero niedawno, po tylu latach(!), gdy oglądałem, z nutą zazdrości, kolejny film o ludziach szusujących w najpiękniejszych i najdzikszych górach świata, dla których jazda na nartach stała się pasją, pracą i sposobem na życie, pojawiła się w mojej głowie refleksja – pamiętam ją co do słowa: „Muszę robić w życiu coś nie tak, skoro nie żyję jeszcze z jeżdżenia na nartach. Przecież kocham to robić od dziecka.”

To jeden z dobitnych momentów, w których człowiek zdaje sobie sprawę z dylematu: Na co ja właściwie poświęcam życie? Przecież zupełnie co innego daje mi szczęście… Odkładanie planów na kolejny i kolejny rok spowoduje, że za kilka lat nadal, z zazdrością, będę oglądał ludzi, z którymi chętnie zamieniłbym się na styl życia.

A Ty? Z kim byś się zamienił? I jakim prawem sądzisz, że to nie dla ciebie, że nie jesteś w stanie robić tego, co kochasz? Nie chodzi o to, żeby rzucić wszystko i wprowadzać rewolucję (chociaż czasem się bez niej nie obejdzie). Chodzi o to, by spojrzeć w lustro i uczciwie sobie odpowiedzieć na pytanie, czy Twoje życie w obecnej chwili ma taki sens, jaki chcesz, aby miało? Czy czujesz, że budzisz się we właściwym miejscu? Idziesz do właściwej pracy? Czy spotykasz się z właściwymi ludźmi?

Nie zrozum mnie źle – „właściwe”, to nie takie, jakie „wypada”, ani takie, jak „inni oczekują”. „Właściwe”, to takie, które daje ci szczęście, satysfakcję, radość i poczucie, że znajdujesz się w najlepszym możliwym miejscu albo co najmniej na ścieżce do niego prowadzącej i żyjesz pełnią życia.

Przestań mydlić sobie oczy. Przestań wierzyć w to, że większość, tocząc bezbarwny żywot, ma rację. Czy to Ty zdajesz sobie sprawę z tego, jak wielkie masz możliwości i jak wolnym możesz być człowiekiem, robiąc to, co kochasz? Cokolwiek by to nie było – jazda na nartach, budowanie sierocińców w Afryce, a może śpiewanie w chórze albo lepienie pysznych pierogów czy wyjazd do Paryża. Nie ma znaczenia „mieć” – Twoje ego zawsze będzie głodne materialnego zbytku i bojące się własnego cienia, za to Twoje serce, jeśli nauczysz się w nie wsłuchiwać, zawsze będzie dla Ciebie najlepszym kompasem tego, jak „być”.

Do szczęścia nie potrzeba być lepszym od innych. Nie potrzeba też być bogatym, by czerpać radość. Spraw, byś mógł pokochać swoje życie za to, kim jesteś, a dopiero potem szlifuj ten diament. Osiągaj mistrzostwo w kolejnych dziedzinach, będąc już od dawna szczęśliwym człowiekiem. Życzę ci odwagi i wszystkiego, co dla Ciebie WŁAŚCIWE. Prosto ze swojego górskiego miejsca na Ziemi.

Adam Balion
www.tytuteraz.pl